NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

INSTAGRAM

Instagram has returned invalid data.
511373332
Dlaczego nie chudnę?
27 Styczeń, 2018 / • Kategorie: 0

To chyba najczęściej padające pytanie, które stawiamy sobie w pierwszych miesiącach nowego roku. Jak to się dzieje, że pomimo najszczerszych chęci nie udaje nam się schudnąć? Przecież zwiększyliśmy aktywność fizyczną, staramy się zdrowo jeść, a mimo tego efekty są mizerne. Niestety często nie doceniamy problemów naszego metabolizmu, a nie jest on tak prosty jak działanie matematyczne. Wiele osób boryka się z kłopotem dostosowania składu swojego ciała pomimo testowania setek diet oraz propagowania różnorakiej aktywności fizycznej. Przygotowując się do ważnego projektu, wypada mieć ze sobą instrukcję obsługi – swojego metabolizmu również.

Tak jak w matematyce pierwszeństwo przed działaniem dodawania i odejmowania mają elementy pierwiastkowania, potęgowania, nawiasy oraz mnożenie i dzielenie, tak w ciele człowieka najważniejsze będą działania hormonalne oraz kontrola stanu zapalnego. Dopiero po ustaleniu pracy poszczególnych elementów naszego ciała przychodzi kwestia liczby spożywanych kalorii oraz tego, czy będziemy spalać tkankę tłuszczową, czy też ją kumulować w organizmie. Dlatego tak często wspomina się o zaletach podejścia nazwanego dietoterapią, czyli usprawnianiem funkcji ciała poprzez odpowiednio dobrane działania mające na celu ustawienie naszego metabolizmu na właściwe tory.

Podstawę procesów związanych z właściwym odżywianiem trzeba upatrywać w optymalizacji pracy układu pokarmowego, głównie w odniesieniu do żołądka, jelit oraz wątroby. Hipokrates mawiał, że „by leczyć ciało ludzkie, konieczna jest wiedza o całości zjawisk.” W tym kontekście można powiedzieć, że pod pracę układu pokarmowego oraz tempo metabolizmu – a co za tym idzie również tempo spalania tkanki tłuszczowej – podlega również praca tarczycy. To niewielki gruczoł położony tuż przy krtani, a jego rolą jest głównie napędzanie lub spowalnianie tempa przemiany materii. Obecnie często diagnozuje się zespół niedoczynności tarczycy, a wraz z nim drastycznie spada liczba spalanych przez nas dobowo kalorii. Niekiedy wydaje nam się, że wyliczyliśmy odpowiednią ich ilość, a tu organizm płata nam figle, wskazując, że jest to zdecydowanie więcej, niż potrzebuje na tę chwilę. Dlaczego jednak wspomniałem o pracy wątroby i jelit w tym kontekście? Tarczyca wytwarza pulę hormonów, z czego ponad 80% to tyroksyna (T4), a tylko 20% trijodotyronina (T3), która jest formą zdecydowanie bardziej aktywną. Do konwersji T4 w T3 potrzebna jest sprawnie działająca wątroba i jelita, bowiem tam właśnie zachodzi przejście do puli aktywnej hormonu. Tarczyca z kolei nie może optymalnie pracować przy stanach zapalnych, jak również w przewlekłym stresie spowodowanym np. niedostateczną ilością snu, odpoczynku lub zbyt niskiej liczbie dostarczanych kalorii. Okazuje się więc, że każde zarwanie nocki, każde głodzenie się dietą 1000 kcal, każdy ubytek w jamie ustnej siejący stan zapalny na cały organizm jest bardzo ważny.

Jeżeli chcesz przejść transformację sylwetki bez frustracji i dalszego pogłębiania deficytu energetycznego w ciele, zacznij od podstawowych działań:

  1. Sprawdź swój stan zdrowia – badanie morfologii krwi, panel tarczycowy (TSH, fT3, fT4), panel nadnerczy (ACTH, kortyzol, DHEA-SO4), wymierniki stanu zapalnego (OB i CRP), gospodarka węglowodanowa (glukoza, insulina) oraz lipidogram (HDL, LDL, TG) to absolutne minimum. Oczywiście nie musisz umieć samemu rozpoznać niepokojących objawów, zawsze możesz zaczerpnąć konsultacji specjalistycznej pisząc na poradnia@mauricz.com
  2. Upewnij się, że nie odwlekasz zbyt długo leczenia zęba lub zębów. Ich stan zdrowia jest bardzo często niedoceniany, a przez to narażeni jesteśmy na sianie bakterii po całym organizmie, wzrost stanu zapalnego, co w konsekwencji doprowadza do spadku pożytkowanych przez ciało kalorii. Wyobraźcie sobie, że stan zapalny jest sygnałem dla ciała o zaprzestaniu potrzeby generowania wydatków. Przez to wszystko zmniejsza się nasze zapotrzebowanie energetyczne, a usprawiedliwianie się „przecież zawsze tyle jadłem i byłem szczupły” przestaje być ważne.
  3. Zadbaj o swoje jelita. W kolejnym tekście dowiesz się, jak kompleksowo zadbać o zdrowie układu pokarmowego, co pozwoli cieszyć się lepszym samopoczuciem, szybszą przemianą materii oraz zagwarantuje całościowe utrzymanie zdrowia.
  4. Usuń czynniki antyżywieniowe z diety lub znacząco je ogranicz. Cukier, kwasy tłuszczowe trans (utwardzane tłuszcze), gluten oraz szereg innych związków bytujących w przetworzonych przekąskach i produktach spożywczych to prawdziwa bomba prozapalna, z którą musi walczyć Twój organizm. Po co robić mu pod górkę, kiedy można zrobić z górki.
  5. Zwiększ aktywność fizyczną. Najlepiej w formie treningu wzmacniającego – domowe zacisze, park, czy klub fitness, nie ma to znaczenia. Ważne jest, abyś z każdym tygodniem zwiększał intensywność, oczywiście mając na względzie swój wypoczynek. Zaczynaj od małych kroków i nie przestawaj. Na początku 2 jednostki treningowe oraz zwiększenie ilości spacerów będzie dobrym początkiem. Nawet się nie obejrzysz, jak po dwóch miesiącach nazwiesz rozgrzewką to, co jeszcze nie tak dawno temu było dla Ciebie całą jednostką treningową.

Sukces to suma małych rzeczy. Pamiętajcie o tym.

Jakub Mauricz

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *