Artur Kamieniak – kulturystyka, trening personalny i dietetyka
5 Styczeń, 2018 / • Kategorie: 0

Kilka słów o mnie:

Mam na imię Artur. Jestem czynnym zawodnikiem kulturystyki, prowadzę własną działalność w Szczercowie – siłownię oraz jestem certyfikowanym trenerem personalnym i dietetykiem. Aktualnie jestem na etapie budowy masy mięśniowej, a w tym okresie zazwyczaj mam więcej czasu, by skupić się bardziej na swoich podopiecznych, jak również na prowadzeniu klubu.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Swoją przygodę z siłownią zacząłem w wieku 12 lat, ćwicząc ze starszymi rówieśnikami w domowej siłowni. Początki były ciężkie, ze względu na brak wiedzy. W tamtych czasach ćwiczono metodą prób i błędów. Po pewnym czasie stwierdziłem, że trzeba wyjść poza „garaż” i w 2013 roku postanowiłem wystartować w pierwszych zawodach. Były to Debiuty Kulturystyczne, do których pomagał mi się przygotowywać Radosław Słodkiewicz. Tak naprawdę to on zaszczepił we mnie tego bakcyla. W tym samym roku postanowiłem również ukończyć kurs i otworzyć własną siłownię.

Dlaczego postawiłeś właśnie na ten sport?

Odkąd pamiętam, zawsze imponowały mi muskularne sylwetki. Od zawsze dążyłem do perfekcji. Obecnie radość sprawia mi także pomaganie ludziom, którzy chcą osiągnąć swój cel, związany z wyglądem.

 Co w sporcie daje Ci największa satysfakcję? Co największa frajdę?

Wiedza, którą cały czas poszerzam i mogę się nią dzielić z ludźmi.

Mógłbyś opisać swój trening? Ile czasu dziennie na niego poświęcasz?

Oczywiście, ale podam tylko przykładowy schemat, ponieważ często rotuje treningami, jak i ćwiczeniami:
Dzień 1: Mięśnie pleców

Dzień 2: Mięśnie klatki piersiowej oraz bicepsów

Dzień 3: Mięśnie ud plus łydki, pośladki

Dzień 4: Mięśnie barków oraz tricepsów

Dzień 5: Jak pierwszy

Dzień 6: Jak drugi

Dzień 7: Wolne

Jak widać jest to tradycyjny Split. Dodatkowo wykonuje trening brzucha przed docelowymi grupami mięśniowymi. Cała taka dzienna jednostka zajmuje mi ok. 1,5-2 godziny.

Jak często ćwiczysz?

Ćwiczę 5-6 razy w tygodniu w zależności od etapu przygotowań do zawodów.

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Tak jak wcześniej wspomniałem, obecnie jestem na etapie budowania masy mięśniowej. Staram się nie wybiegać w przyszłość, ale nie ukrywam chciałbym w przyszłym roku wyjść na scenę.

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią: „To nie dla mnie! Nie dam rady!”?

Jeśli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz „z czym to się je”. Wiadomo, nie każdy musi być od razu kulturystą czy fitneską, ale spróbować zawsze warto. A kto wie, może złapiesz to coś i odmienisz swoje nawyki, życie i też staniesz na deskach sceny.

Jak wygląda strój do ćwiczeń?

Myślę że tak jak u większości osób uprawiających sporty. Strój musi być przede wszystkim wygodny, abyśmy komfortowo się czuli i aby nie ograniczał nam ruchów. Ja zazwyczaj noszę termoaktywne ubrania.

Jakich przedmiotów nie może zabraknąć podczas Twojego treningu?

Przede wszystkim nie może mi zabraknąć pasa kulturystycznego, który stabilizuje odcinek lędźwiowy podczas ćwiczeń. Używam również haków, dzięki którym mogę trzymać ciężar.

Co daje Ci sport?

Zdrowie, satysfakcję, kondycję.

Skąd czerpiesz energię?

Z każdym dniem, gdy jestem bliżej wyznaczonego celu, tej energii jest coraz więcej. Z natury jestem  optymistą, więc zazwyczaj do wszystkiego nastawiam się pozytywnie. Dobre nastawienie jest kluczem, by iść przez życie z podniesioną głową.

Ćwiczysz sam? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Treningi zazwyczaj wykonuje sam, ponieważ uważam, że każdy człowiek jest pojedynczą jednostką. Każdy ma inny cel i priorytety, jeśli chodzi o wygląd. Prowadzę także indywidualne treningi personalne oraz rozpisuje plany treningowe pod daną osobę. Lubię czuć się potrzebny. Gdy klient jest zadowolony z treningu, widzi efekty i przychodzi z radością na następny, to aż chce się pracować. Po tak udanych treningach dostaję zastrzyk energii nawet na kilka dni. J

Co sprawia Ci największą radość?

Pasja, którą mogę zarażać innych. Osiąganie celów: swoich i podopiecznych. Bycie lepszym z roku na rok.

Czy sport to Twój sposób na życie?

Oczywiście, bycie kulturystą wiąże się z dyscypliną, która stała się codziennością. Raczej nie miałem problemu, żeby temu się podporządkować. Powiedziałbym nawet, że teraz ciężko byłoby mi żyć bez tego schematu lub po prostu tak jak dawniej.

Największa zaleta uprawiania sportu to….?

Wysportowana i zdrowa sylwetka, dobre samopoczucie oraz zdrowa rywalizacja.

Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, poza Twoją? Jakimi?

Raczej nie uważam się za sportowego fanatyka, ale nie jestem też „antysportowy”. Zazwyczaj staram się być na bieżąco z wiadomościami na temat różnych dyscyplin.

Co Cię mobilizuje?

Zapewne jak większość – efekty. Gdy staje przed lustrem i widzę, że jestem bliżej wyznaczonego celu. Dużą mobilizacją są też ludzie, którzy mnie otaczają i wierzą w mój sukces. Szczerze im za to dziękuję!

Masz swoje ulubione hasło motywacyjne?

Tak! „No pain no gain” oraz „Nie ma litości dla słabości”.

Co pomaga Ci utrzymać odpowiednią dietę?

Dla mnie dieta jest codziennością. Nie robię tego bo muszę. To dla mnie przyjemność – styl życia. Uważam też, że im dłużej jest się na diecie, tym bardziej jest się kreatywnym w kuchni. Dlatego to, co jest dla nas przymusem, może stać się przyjemne i smaczne. Wystarczy trochę wyobraźni i posiłki naprawdę mogą być super! 

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Pierwsze miejsce w Pucharze Polski Federacji WPF w kategorii kulturystyka klasyczna +180 cm oraz siódme miejsce na Mr Universe w Brukseli.

Najtrudniejsze wyzwanie związane ze sportem to…

Utrzymanie restrykcyjnej diety w końcówce przygotowań do zawodów. Nie dość, że człowiek ma już wtedy bardzo ograniczony jadłospis, to dochodzą do tego treningi siłowe oraz cardio. Ostatnie dziesięć dni przed zawodami zazwyczaj są najcięższe.

Jak dbasz o formę poza sezonem?

Po zawodach odpuszczam 2-3 dni. Jeśli chodzi o treningi i dietę, jest to moje jedyne odstępstwo. Zaraz potem wracam do rozplanowanego odżywiania i wyznaczam sobie kolejne cele, bo jak już wcześniej wspomniałem dla mnie to przyjemność. Robię to, co kocham i tego życzę każdemu.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona internetowa używa ciasteczek w celu dostarczania najwyższej jakości usług dostosowanych do Państwa potrzeb. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień ciasteczek spowoduje ich zapisanie w Państwa przeglądarce. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close