Karol Mroczkowski – triathlon
7 Październik, 2017 / • Kategorie: 0

Przepisem na motywację jest cel, który sobie obierzemy – tak twierdzi Karol Mroczkowski, który zakochał się w triathlonie bez opamiętanie. 🙂 Poznajcie jego sposoby na utrzymanie kondycji oraz nieustanną chęć do aktywności.

Kilka słów o mnie: 

Nazywam się Karol, mam 27 lat i mieszkam we Wrocławiu. Jestem początkującym, ambitnym triathlonistą, który dzieli się swoimi przygodami i pasją z innymi, na instagramie. Swoją przygodę z bieganiem zacząłem w styczniu 2015 roku, a poważnie do triathlonu zacząłem podchodzić od tego roku.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Początki było ciężkie?

Sport jest częścią mojego życia praktycznie od zawsze. To za sprawą mojego taty i starszych braci, którzy również żyli sportem. Swoją przygodę z prawdziwymi treningami zaczynałem w podstawówce, w klasie pływackiej, jednak niekorzystne warunki fizyczne nie pozwalały mi osiągnąć takich wyników, jak inni rówieśnicy. Następnie przez kilkanaście lat, mojemu życiu towarzyszyła siatkówka. Jednak brak dobrego i dostępnego dla mnie zaplecza siatkarskiego nie pozwolił mi osiągnąć czegoś na miarę moich ambicji. W trakcie przedostatniego sezonu siatkarskiego, zacząłem biegać, w celach czysto odchudzających. To było moje trzecie podejście do tego sportu, jednak tym razem nie chciałem by skończyło się po 2 miesiącach kontuzją jak wcześniej. Stąd położyłem duży nacisk na technikę biegu. Było ciężko, ale takie podejście naprawdę zaprocentowało! Po roku biegania i równoczesnej gry w siatkówkę, postawiłem na bieganie, rezygnując tym samym z siatkówki. To była odważna decyzja, jednak jedna z najlepszych jakie podjąłem. Przy okazji drobnej kontuzji, która wyłączyła mnie z biegania, by nie wypaść z rytmu treningowego, po wielu latach wróciłem na basen. Przypomniałem sobie wtedy jak bardzo to kiedyś lubiłem. Wtedy właśnie uświadomiłem sobie, że brakuje już tylko roweru, by zostać triathlonistą. Rower kupiłem niedługo potem i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z triathlonem. J

Dlaczego postawiłeś właśnie na triathlon? Co jest w nim takiego czego nie ma innym sportach?

Triathlon to 3 dyscypliny sportowe. Pływanie, kolarstwo i bieganie. To tak zróżnicowane dyscypliny, że żadna nie zdąży mi się znudzić. Mając dość jednej, mogę skupić się na dwóch pozostałych dyscyplinach. Zresztą, mówi się, że triathlonista to osoba, która nie rozumie, że jedna dyscyplina sportu jest wystarczająco trudna. Ja chyba jestem takim typem człowieka, wolę poprzeczkę wieszać za wysoko, niż za nisko.

Gdybyś miał wyjaśnić na czym polega i co to jest za sport osobie która nigdy nie słyszała o tej aktywności fizycznej – jakbyś to zrobił?

Ogólne zasady triathlonu są banalne. Zawody zaczynają się na brzegu jakiegoś zbiornika wodnego, w którym każdy ma do przepłynięcia pewną trasę. Po dopłynięciu do brzegu, należy dobiec do strefy zmian w której znajdziemy swój rower, na którym zaczynamy etap kolarski. Po przebyciu trasy kolarskiej odstawiamy rower z powrotem do strefy zmian i wybiegamy na etap biegowy. Na koniec wbiegamy na metę i cieszymy się ukończeniem triathlonu.

Co w sporcie daje Ci największa satysfakcję, a co największa frajdę?

Satysfakcja na pewno przychodzi wraz z „życiówkami” na danych dystansach, bądź też po debiucie. Emocje, które towarzyszyły mi po ukończeniu swojego pierwszego maratonu były trudne do opisania. Wykonanie mocnego treningu też daje sporą satysfakcję. Bieganie w zimie, kiedy inni ludzie nie myślą nawet o spacerze, też daje satysfakcję!

Frajdę aktualnie chyba największą daje mi kolarstwo. Mam w nim najmniejsze doświadczenie z wszystkich trzech dyscyplin i tam też mam bardzo duże pokłady rezerw. Przy każdej możliwej okazji, pakuję rower w samochód i jadę do rodziców, do Jeleniej Góry, skąd mam świetną bazę wypadową by pojeździć po górach. Zakochałem się w kolarstwie, tak jak w bieganiu i pływaniu.

Mógłbyś opisać swój trening?

Ciężko go opisać. Nie lubię rutyny. Nie mam w kalendarzu na stałe zapisanych treningów danej dyscypliny. Staram się robić to na co akurat mam ochotę. By trenować w miarę po równo pływanie, kolarstwo i bieganie korzystam z aplikacji, w których mam zapisane wszystkie swoje treningi. Jeden rzut oka pozwala stwierdzić czego ostatnio było za mało lub za dużo. Treningi wyglądają podobnie dla każdej z trzech dyscyplin. Staram się, by połowa treningów była mocna, a druga połowa lekka, ale dłuższa. Mieszanie takich treningów gwarantuje postęp, bez przesadnego zmęczenia i częstych kontuzji. Równie ważna jak sam trening, jest regeneracja. Odpoczynek, jak również rozciąganie i rollowanie mięśni po treningu.

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią „To nie dla mnie! Nie dam rady!” ?

Bieganie czy triathlon nie jest dla każdego. Jednak sportów do wyboru jest masa. Należy znaleźć coś co będzie sprawiało największą przyjemność. Czasami nie przychodzi ona od razu, więc nie można zrażać się po pierwszym treningu. Należy skupić się na przyjemnych aspektach danego sportu. Sport musi sprawiać przyjemność, w innym przypadku to tylko narzędzie do odchudzania. Jeżeli chodzi o bieganie, które jest dostępne dla każdego, to polecam na początku nie spieszyć się. Ludzie starają się biegać od razu jak przy zabawie w berka, ale podczas biegania długodystansowego najważniejsze jest by dobrze rozłożyć siły. Nikt nie zakocha się w bieganiu, gdy na pierwszym treningu będzie musiał zatrzymać się po 500m, bo nie będzie mógł złapać oddechu. Widzę też, że bardzo dużo ludzi zaczynających bieganie często rezygnuje z przyjemności życia wprowadzając rygorystyczne diety, odmawiając spotkań i imprez. To męczy bardziej niż sam trening! Cały czas staram się przekonać ludzi, że zdrowa głowa jest ważniejsza od super fit ciała. To głową robimy życiówki, przekraczamy kolejne granice i dobiegamy do mety. Sport musi sprawiać przyjemność, więc nie rezygnujmy dla niego z innych!

Jak wygląda strój do ćwiczeń? Czy trzeba go specjalnie dobierać?

Zacznę od biegania, które jest najtańszym sportem dostępnym dla każdego. Wystarczą nam spodenki, koszulka i wygodne buty do biegania. Nie muszą być drogie. Jedynym gadżetem, który polecam wszystkim początkującym jest aplikacja typu endomondo czy strava. Rejestrujemy dzięki nim swoje treningi i monitorujemy postępy, a to one motywują chyba najbardziej. Właśnie dzięki endomondo bieganie mi się nie znudziło. Teraz praktycznie każdy ma smartfona, więc dodatkowego kosztu nie ma. Gdy ktoś się już wciągnie w bieganie na poważnie, to zegarek GPS z pulsometrem jest chyba najbardziej przydatnym gadżetem biegacza.

Triathlon to inna bajka. Sam fakt, że to trzy różne dyscypliny winduje koszty i potrzeba jest większa przestrzeń w szafie. Bieganie w tym wszystkim jest najtańsze. Pływanie na otwartych wodach wymaga zaopatrzenia się wmpiankę triathlonową. Kolarstwo wymaga oczywiście roweru i kasku. Jasne, można pływać w środku lata bez pianki, a etap kolarski przejechać na rowerze miejskim, ale dla mnie to zawody i rywalizacja o jak najlepszy wynik, a nie tylko o ukończenie. Jednak uważam, że używana pianka i używany rower szosowy w dobrym stanie wystarczą do uzyskania bardzo dobrego wyniku. Można uprawiać triathlon za nieduże pieniądze, jednak sport ten tak wciąga, że jeśli się tylko posiada jakieś wolne środki na koncie, żaden triathlonista nie musi zastanawiać się co kupić, bo lista jego zakupów w głowie nie kończy się na jednej, czy dwóch pozycjach.

Co daje Ci trening?

Trening to moja odskocznia od rzeczywistości. Robię go wtedy kiedy mi się podoba, wtedy kiedy mam czas. Dzięki treningowi udaje mi się utrzymać głowę wolną od zmartwień, bo każdy problem po treningu jest mniejszy i łatwiejszy do rozwiązania. Ciągła pogoń za poprawą wyników w sporcie ma swoje odzwierciedlenie w życiu pozasportowym. Dzięki czemu z miesiąca na miesiąc jestem coraz lepszą wersją siebie. Oprócz tego, trening oczywiście przybliża mnie do realizacji celów czysto sportowych, które założyłem sobie na sezon. Trening po prostu pozwala poprawiać mi swoje wyniki.

Skąd czerpiesz energię?

Wiele razy słyszałem już to pytanie i zawsze odpowiadam tak samo. Z węglowodanów 🙂 Poza energią w sportach wytrzymałościowych najważniejsza jest systematyka. Oprócz energii potrzeba dużych pokładów motywacji, by na trening wyjść nawet wtedy, kiedy warunki są ciężkie lub kompletnie dopadł nas leń. Moim przepisem na motywację jest cel, który sobie zakładam. Cel niezbyt odległy, ale też niezbyt bliski w czasie. Musi to być coś co na prawdę chcemy osiągnąć. Dla mnie takim celem jest ukończenie triathlonu na dystansie pełnego Iron Mana przed 30 urodzinami. Staram się nie rzucać słów na wiatr, dlatego robię wszystko, by osiągnąć ten cel za około 2 lata.

Ćwiczysz sam czy uczysz też innych?

Ćwiczę sam. To główny powód dla którego zawiesiłem “karierę” siatkarską. Grając w siatkówkę miałem już dość odpowiedzialności zbiorowej oraz dostosowywania swojego dnia do oczekiwań klubu i treningów z drużyną. Będąc w super formie, moja dobra gra nigdy nie gwarantowała najlepszego wyniku. Był on uzależniony od gry 5 innych zawodników na boisku.

We Wrocławiu jest kilka klubów triathlonowych do których mógłbym się zapisać, jednak elastyczność treningowa w pojedynkę pozwala mi trenować wtedy kiedy mi pasuje. Jednocześnie edukując się cały czas w kierunku treningowym, na tym etapie nie widzę wielkiej potrzeby wsparcia ze strony trenerów. Trenuję sam, startuję sam i wyniki zależą tylko i wyłącznie ode mnie.

Nikogo nie trenuję, mam zbyt małą wiedzę by brać się za coś tak odpowiedzialnego. Lubię dzielić się swoimi sposobami i podpowiadać, ale nic więcej.

Co sprawia Ci największą radość?

Ciężko stwierdzić. Jest takich rzeczy kilka.

  • Ciągła praca nad sobą, by być lepszym (robię to wszystko przede wszystkim dla siebie)
  • Poznawanie nowych, podobnie zakręconych ludzi.
  • Dawanie rodzinie powodów do dumy.
  • Zwiedzanie Polski i Świata.
  • Zachęcanie i motywacja ludzi do treningu.

Czy sport to Twój sposób na życie?

Aktualnie chyba tak. Na pewno na życie poza tym zawodowym. Po ciężkim dniu, idę biegać i wracam z lekką głową, która jest gotowa podjąć wszelkie trudy. Mam kilka zainteresowań, jednak aktualnie poświęcam większość wolnego czasu właśnie na trening. Może kiedyś uda mi się połączyć sport z karierą zawodową.

Największa zaleta uprawiania sportu to….?

Można jeść ciastka, pić piwo i nie tyć! 🙂

A tak poważnie, zalet jest tak dużo, że ciężko wybrać największą.

  • Nie trzeba rezygnować z przyjemności i dalej być fit.
  • Można poznać naprawdę wiele świetnych, podobnie zakręconych ludzi.
  • Przy okazji zawodów, można zwiedzić ciekawe miejsca.
  • Świetny sposób samorealizacji i samodoskonalenia.
  • Mniej czasu marnowane przed telewizorem.
  • Dużo mniej czasu wolnego to niby wada, ale im mniej go mam, tym lepiej nim zarządzam i mniej go marnuje.
  • Żadnego dnia nie kończę z myślą, że go zmarnowałem, jeśli zrobiłem jakikolwiek trening.

Dla kogo ten sport jest idealnym sportem?

Do sportów wytrzymałościowych na poziomie amatorskim nie trzeba predyspozycji i talentu. Każdy może osiągnąć bardzo wysoki poziom, bo liczy się przede wszystkim praca i systematyka! Dlatego bieganie czy triathlon jest sportem dla każdego. Ale tak jak mówiłem wcześniej, nie każdy musi się w tym zakochać. Wydaje mi się, że najłatwiej polubić kolarstwo, bo daje bardzo dużo wolności, nie obciąża na początku tak bardzo jak bieganie i wystarczy wyjechać poza miasto by odprężyć się psychicznie wśród pól polskich wsi. Ja jeżdżę na rowerze dopiero od roku, a zdążyłem się zakochać w kolarstwie po uszy, a każdy kto mnie zna, wie, że z rowerem nigdy nie było mi po drodze. Nigdy, nie można mówić nigdy!

5 miejsc, które polecasz:

Do biegania czy jazdy na rowerze każde miejsce jest dobre! Jednak osobiście polecam:

  • Karkonosze (wychowałem się w Jeleniej Górze, często tam wracam na treningi)
  • Wrocław (od 9 lat mieszkam w tym pięknym mieście)
  • Poznań (to chyba najlepsze miejsce w Polsce do bicie rekordów na 10, 21 i 42km)
  • POLSKA (w Polsce i bieganie i triathlon są bardzo popularne, ilość imprez, które są organizowane w całym kraju jest ogromna! Każde miasto ma swój klimat, a zwiedzanie przez bieganie to coś pięknego!)

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *