Kasia Kociołek – siatkówka plażowa
11 Luty, 2019 / • Kategorie: 0

Nazywam się Kasia Kociołek, mam 24 lata i jestem reprezentantką Polski w siatkówce plażowej. W siatkówkę gram już około 14 lat a w Kadrze Polski jestem od 9 lat. Miałam 15 lat, gdy pojechałam na swój pierwszy międzynarodowy turniej i od tamtej pory zdobyłam wiele medali Mistrzostw Świata i Europy w kategoriach młodzieżowych. Od 2 lat jestem już seniorką, występuję w turniejach z serii World Tour i od września 2018 rozpoczęłam wraz z moją partnerką Kingą Wojtasik walkę o Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020.

Poza siatkówką ukończyłam w Łodzi studia licencjackie na kierunku Business Management. W wolnej chwili czytam książki, oglądam seriale i spędzam czas z najbliższymi (jak tylko jestem w Polsce :)).

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Ze sportem jestem tak naprawdę związana od zawsze. Próbowałam różnych rzeczy (taniec towarzyski, pływanie czy tenis). Jednak w siatkówce zakochałam się od pierwszego treningu, albo i nawet wcześniej gdy moja siostra uczyła mnie odbijać piłkę na ulicy przed naszym domem. Pierwsze lata grałam tylko w siatkówkę halową, później połączyłam siatkówkę halową i plażową. Latem występowałam na mistrzostwach województwa i w końcu na Mistrzostwach Polski w kategoriach młodzik, kadet i junior. Na jednym z turniejów wypatrzyła mnie trenerka Kadry Polski i tak zamieniłam siatkówkę halową na plażową. Czy było ciężko? To było liceum, więc była i nauka i granie, ale nie był to jakiś bardzo ciężki okres. Wiadomo treningi, nauka, itp. Trzeba to było jakoś pogodzić. Ale te wszystkie wyjazdy zagraniczne, turnieje a w końcu i medale wynagradzały to. Nie od razu oczywiście były medale. Na pierwszym moim turnieju międzynarodowym (były to Mistrzostwa Europy u18) zajęłam miejsca 13-16, ale nie zniechęciło mnie to, pracowałam dalej i już rok później zdobyłam swoje pierwsze Mistrzostwo Świata u19 🙂

 Dlaczego właśnie ten sport?

Po prostu się zakochałam w tym sporcie, zwłaszcza w siatkówce plażowej. Prawie cały rok na piasku i w słońcu, chyba nie ciężko się zakochać 😀 Byłam w wielu niesamowitych miejscach na świecie. To jest takie łączenie pracy z pasją, czego więcej chcieć. Tak jak pisałam, próbowałam kilku sportów, ale na żadnym nie przetrwałam dłużej niż rok, dwa lata. Siatkówka od razu przekonała mnie do siebie. Jest to jeszcze mało popularny sport w Polsce, ale mam nadzieję, że to się zmieni w niedalekiej przyszłości, bo jest to naprawdę piękna dyscyplina.

 Co w sporcie daje Ci największą satysfakcję? Co największą frajdę?

Największa satysfakcja płynie z wygranych meczy a później zdobytych medali. Udane treningi też są super motywujące. Kiedy widzę, że po kilku miesiącach pracy robię coś lepiej, że jest jakiś efekt tych treningów to odczuwam satysfakcję. Największą frajdę sprawiają mi chyba turnieje, te emocje, akcje na boisku. Wiadomo, że jak się przegrywa mecz to już nie jest tak fajne, ale trzeba pamiętać, że to z porażek można wyciągnąć najważniejsze lekcje.

Frajdę sprawiają mi też obozy, lecimy do jakichś ciepłych krajów (np. na Teneryfę), żeby móc trenować na dworze. Trenujemy z najlepszymi drużynami z całego świata. Spędzamy czas w cieple, na słońcu podczas, gdy np. w Polsce jest 0 stopni, zdecydowanie jest to pocieszające J

 Mogłabyś opisać swój trening?

Trenujemy zazwyczaj dwa razy dziennie. Te dni czasem różnią się od siebie w zależności od rodzaju treningu, ale tak mniej więcej wychodzi 4-5 godzin dziennie (dwa razy po 2-2,5h).

Mój przykładowy dzień to: rano siłownia maks. 2 godziny, po siłowni od razu na piasek na godzinkę treningu. Po siłowni ten trening jest bardziej statyczny, nie skaczemy i nie biegamy za dużo, np. samo przyjmowanie piłki i wystawa. Po południu mamy już normalny trening, ze wszystkimi elementami. Jest to trening trochę bardziej dynamiczny z elementami gry. Wieczorem jeszcze jakieś pojedyncze ćwiczenia stabilizujące, rozciąganie czy rolowanie i można iść spać 🙂 Gdy nie mamy siłowni to zamiast tego mamy normalny trening, bardzo podobny do tego popołudniowego. Niektóre treningi są poświęcone na tylko jeden element, np. obrona. Wtedy przez 2 godziny robimy ćwiczenia tylko na to, może się wydawać to nudne, ale jest tyle różnych ciekawych ćwiczeń, że nie ma czasu na nudę.

Ważnym elementem treningowym jest też odnowa biologiczna. Po całym tygodniu pracy nie może tego zabraknąć. Idziemy wtedy do wanien z masażem, sauny czy bani z zimną wodą.

 Jak często ćwiczysz?

Ćwiczę 5-6 razy w tygodniu w zależności od tego, w jakim okresie przygotowawczym akurat jesteśmy, czy gramy turniej, itp. Od poniedziałku do piątku mamy normalnie po dwa treningi dziennie, a w sobotę jeden ranny trening i wolne do poniedziałku. Teraz akurat trenujemy tylko 5 dni, żeby mieć cały weekend na regenerację.

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Pierwszy turniej dopiero w drugiej połowie kwietnia, więc jeszcze trochę czasu zostało. Wcześniej ruszamy na obozy zagraniczne. W tym roku czekają nas Mistrzostwa Świata i Europy. Rozpoczęłyśmy też kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Tokio 2020, więc każdy turniej jest dla nas ważny.

Co poradziłabyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią: „To nie dla mnie! Nie dam rady!”?

Walczyć! Trzeba się przełamać i pójść na kolejny trening, nie poddawać się po nieudanych akcjach czy gorszym dniu. Jeśli nie podoba im się jakiś sport to oczywiście nie ma sensu się męczyć, ale nie można się poddawać po pierwszym treningu, trzeba spróbować jeszcze kilka razy zanim się zrezygnuje. Podejście też jest ważne, jak powiesz sobie „to nie dla mnie, jestem za słaby na to” to nawet po 100 treningach nie będzie lepiej. Trzeba uwierzyć w siebie, dać sobie szansę. Jedni od razu czują „flow” a niektórzy potrzebują kopniaka i dużej motywacji, ale najważniejsze to walczyć i wierzyć w to, że można, że da się 🙂

Jak wygląda strój do ćwiczeń?

Mój strój do ćwiczeń jest dosyć skromny 🙂 Jest nim dół od bikini i top (na turniejach są to topy od organizatorów). Czasem trenujemy też po prostu w górze od bikini, ale trzeba naprawdę nachodzić się po sklepach, żeby znaleźć taki, w którym można skakać, biegać i zrzucać się bez stresu. Kiedy jest zimno zakładamy leginsy i koszulkę sportową lub koszulkę termiczną z długim rękawem, ale zdecydowanie częściej występujemy w tej pierwszej opcji.

Jakich gadżetów nie może zabraknąć podczas Twojego treningu?

Bidon z odżywkami, gumy do ćwiczeń, do rozgrzewki i od pewnego czasu pasek na klatkę lub rękę mierzący tętno. Dzięki tym paskom wiemy jak obciążający był trening, jak obciążający może być kolejny trening, wiemy też kiedy się regenerować i w jakim stopniu regenerujemy się po nocy czy po kilku dniach wolnego. Bez tych rzeczy nie idę na trening, są jeszcze jakieś pojedyncze rzeczy, które zabieram na trening, ale może ich ewentualnie zabraknąć.

Co daje Ci sport?

Sport daje mi ogromną satysfakcję i przyjemność. Dzięki siatkówce plażowej odwiedziłam wiele miejsc na świecie i poznałam niesamowitych ludzi. Sport dał mi też siłę i pewność siebie, zdyscyplinował i usamodzielnił mnie. Również dzięki niemu nie muszę dodatkowo pracować, mogę się w 100% skupić na graniu. Przede wszystkim dzięki siatkówce mogę łączyć przyjemne z pożytecznym, hobby z pracą 🙂

Skąd czerpiesz energię?

Energię dają mi ludzie, którzy mnie otaczają: rodzina, chłopak, trener, moja partnerka z boiska. Bez nich nie doszłabym tak daleko, wspierają mnie na każdym kroku i w każdych sytuacjach. Energię czerpię również z dobrych meczy czy treningów, oraz z  wizji, którą gdzieś tam ułożyłam sobie w głowie, m. in. kwalifikacja na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

 Ćwiczysz sama? Czy uczysz też innych?

Ćwiczę ze swoją partnerką, czasem też z innymi drużynami. Rzadko zdarzają się indywidualne treningi. Zdarzało się, że przeprowadziłam jakiś pojedynczy trening np. dla dzieciaków, ale nie mogę się wypowiedzieć na ten temat za bardzo, bo kompletnie nie mam w tym doświadczenia. Może kiedyś, jak skończę karierę to będę się więcej tym zajmować, ale na razie sama potrzebuję treningu, więc skupiam się wyłącznie na tym 🙂

Co sprawia Ci największą radość?

Oczywiście stanie na podium 🙂 Jest to najlepsze uczucie! Ale też dobrze rozegrane mecze czy dobrze przepracowany trening. Lubię latać, więc jak szykuje się kolejny obóz czy turniej zagraniczny to też mnie bardzo cieszy. Daje to kolejne możliwości, kolejne miejsce  na mapie i kolejne doświadczenie.

Natomiast, kiedy jestem zmęczona to największą radość daje chwila wolnego, wytchnienia.

Czy sport to Twój sposób na życie?

Na tę chwilę tak! Jest to moja praca, wiążę z tym swoją najbliższą przyszłość. Wiem, że w pewnym momencie trzeba będzie zakończyć karierę, ale mam nadzieję, że będę mogła grać jak najdłużej. Co po zakończeniu kariery? Jakieś tam małe plany mam, ale będę się nimi zajmować jak przyjdzie czas.

Największa zaleta uprawiania sportu to….

Mojego sportu? Słońce, plaża, różne ciekawe miejsca. A ogólnie uprawianie sportu sprawia, że czujesz się po prostu lepiej. Nie powiem, że sport to zdrowie, bo przy profesjonalnym uprawianiu jakiejkolwiek dyscypliny kontuzje są nieuniknione. Jednak, jeśli ktoś uprawia sport hobbystycznie to na pewno wyjdzie to dla niego/niej na PLUS!

Interesują Cię inne niż Twoja dyscypliny sportowe?

Lubię oglądać siatkówkę halową i tenis. Jeśli są jakieś inne zawody i występują na nich Polacy to też włączam i śledzę niezależnie od dyscypliny.

Co Cię mobilizuje?

Myślenie o tym, gdzie mogę być, jak dalej będę tak pracować i walczyć. Każdy zdobyty punkt na boisku, każdy wygrany mecz. Ale też te przegrane mecze są motorem, który napędza mnie do dalszej pracy, bo przecież może być lepiej.

Masz swoje ulubione hasło motywacyjne?

Chyba nie mam jeszcze takiego konkretnego hasła motywacyjnego. Jak coś nie idzie to po prostu „rozmawiam ze sobą”, mówię sobie, że nie po to tyle trenuje, żeby teraz odpuścić. Mówię sobie „dawaj, zrobisz to, bo robiłaś to tysiące razy”, czasem działa, czasem nie, ale nie poddaję się 🙂

Co pomaga Ci utrzymać odpowiednią dietę?

Nie mam żadnej konkretnej, narzuconej diety. Po prostu wiem na co mogę sobie pozwolić a na co nie. Wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiednich ilościach. Pilnuję się, ale też bez przesady, muszę mieć siłę na trening czy na mecz. Staram się jeść zdrowo, ale jak raz na jakiś czas zjem sobie batonika czy jakieś inne łakocie, to też się nic nie stanie.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Srebrny medal na turnieju międzynarodowym z serii World Tour. Jest to mój pierwszy taki medal, ale mam nadzieję, że nie ostatni. Zdobyłam też np. złoty medal Mistrzostw Świata u21, ale jednak ten zdobyty już jako seniorka na turnieju wyższej rangi jest najważniejszy.

Najtrudniejsze wyzwanie związane ze sportem to…

Pójść na trening jak już nie masz siły, pobiec do kolejnej z rzędu piłki jak już nogi odmawiają posłuszeństwa. Przełamanie tego jest kluczem do sukcesu. Po prostu nie poddawać się i nie szukać wymówek. Ale także brak czasu na inne rzeczy, w moim sporcie jak i pewnie w większość poświęcasz się praktycznie całkowicie. Nie masz za bardzo czasu dla najbliższych i to jest ogromnym wyzwaniem.

Jak dbasz o formę poza sezonem?

Wiadomo trzeba trochę odpocząć po sezonie, ale jak ktoś uprawia tyle sportu codziennie to ciężko później siedzieć i nie robić nic. Mamy trochę wolnego, następnie jakieś ćwiczenia stabilizacyjne, pilates i po prostu inny sport. Można iść na basen czy squasha i trochę odreagować. Przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego powoli zaczynamy siłownię czy bieganie.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona internetowa używa ciasteczek w celu dostarczania najwyższej jakości usług dostosowanych do Państwa potrzeb. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień ciasteczek spowoduje ich zapisanie w Państwa przeglądarce. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close