Kuba Zmorzyński – bieganie
15 Kwiecień, 2018 / • Kategorie: 0

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Różne przejawy aktywności fizycznej towarzyszyły mi odkąd tylko pamiętam. Mając 4 lata rodzice zabierali mnie już w góry, i w ten sposób udało im się zaszczepić we mnie też pasję do gór. Następne były narty, zimowe wyjazdy z ojcem w wieku 8-9 lat, a potem obozy narciarskie. W podstawówce jak większość dzieciaków chodziłem na karate, zacząłem też wyjeżdżać na obozy i zawody. Mając takie dzieciństwo, byłem niejako skazany na uprawianie sportu w późniejszych latach.

Dlaczego postawiłaś/postawiłeś właśnie na ten sport?

W 2005r. wystartował w Warszawie pierwszy bieg masowy pod nazwą Run Warsaw (po kilku latach zmieniono nazwę tej cyklicznej już imprezy na The Human Race, a następnie Biegnij Warszawo). W pierwszym roku, dystansem do przebiegnięcia było 5km ze startem z Placu Teatralnego. Novum jak na tamten czas, był bogaty pakiet startowy z koszulką techniczną za w sumie niewielką opłatę startową. Pamiętam, że od momentu zapisania miałem kilka miesięcy na przygotowanie się do startu. Mając już cel, łatwiej mi było zmotywować się do biegania kilka razy w tygodniu, z początku na dookoła domu, a z czasem pokonując coraz większe odległości, nadając pewnej systematyczności swojemu bieganiu.

Czas jaki osiągnąłem w swoim pierwszym starcie z mojej dzisiejszej perspektywy nie jest imponujący, jednak spodobała mi się systematyczność jaką musiałem narzucić sobie w przygotowaniach do tego biegu. Wciągnąłem się na tyle, że zapisałem się także na Bieg Niepodległości – odbywający dwa miesiące po tym pierwszym starcie – a następnie wykupiłem abonament na 10 kolejnych biegów rozgrywanych w ramach Grand Prix Warszawy w Warszawskim Lesie Kabackim.

Dalej już samo poszło – od tego pierwszego startu minęło 14 czy 15 lat – a ja w tym czasie „zaliczyłem” udział w kolejnych imprezach na dystansach od tych liczonych w km poprzez półmaratony, maratony w Polsce i za granicą, biegi górskie i ultra dochodząc w zeszłym roku do biegu na dystansie 171km.

 Co w sporcie daje Ci największą satysfakcję? Co największą frajdę?

Zaczynając swoją przygodę z bieganiem przez kilka pierwszych lat – poza uczestnictwem w kolejnych imprezach biegowych – brałem udział w treningach odbywających się dwa razy w tygodniu w Parku Skaryszewskim i prowadzonych przez profesjonalnych trenerów. Z czasem wśród osób biorących udział w tych spotkaniach zrodziła się myśl o sformalizowaniu, a następnie zawiązaniu klubu sportowego aleTempo, który przez kilka lat brał aktywny udział w życiu sportowych stolicy. W tym czasie wziąłem udział w organizacji biegu: 1 Praska Dycha, Biegu na Dwa Kółka i Sztafety klubowej – rozgrywanych właśnie w Parku Skaryszewskim.

Z perspektywy lat mogę powiedzieć, że niektóre znajomości wykroczyły poza wymianę doświadczeń związanych z uprawianym sportem – to także wspólne wyjazdy: latem na kajaki, czy zimą na narty biegowe i wiele, wiele innych.

 Mogłabyś/mógłbyś opisać swój trening? Ile czasu dziennie na niego poświęcasz?

W zależności od cyklu treningowego może to być 30min. rozbieganie, jak i kilkugodzinne długie wybieganie. W sezonie, szczególnie kiedy przygotowuję się do biegu górskiego na dystansie ultra, trening często składa się z dwóch sesji dziennie tj. porannego rozruchu połączonego z rozciąganiem, oraz popołudniowej sesji zajmującej od 1 do 2,5h.

 Jak często ćwiczysz?

Staram się codziennie, jeśli nawet nie codziennie biegam, to w dni „wolne” rozciągam się lub pływam na basenie.

 Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Głównym startem na ten sezon jest start w Ultra-Trail du Mont-Blanc czyli w UTMB, na dystansie głównym.

 Co poradziłbyś/poradziłabyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią: „To nie dla mnie! Nie dam rady!”?

Przede wszystkim nic  na siłę. Jest tyle rodzajów aktywności fizycznej, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Tak jak nie każdy musi np. podnosić ciężary, tak i nie każdy ma predyspozycje do biegania.

Oczywiście bez spróbowania nie przekonamy się czy się do czegoś nadajemy, czy też nie.

Ja sam przez długi czas nie mogłem przekonać się do biegów górskich i ultra, myślałem właśnie że to nie dla mnie. A jednak kiedy raz już spróbowałem, coś zaskoczyło i od czterech – pięciu lat regularnie co roku startuje w jakimś biegu 100+

Jak wygląda strój do ćwiczeń?

Wygodne buty, spodenki skarpetki i koszulka – i to wszystko.

Jasne, chcąc biegać zimą, przy silnych mrozach wymagane będą pewne modyfikacje, druga warstwa, czapka czy buff na głowę. Ale do przy pogodzie takiej jaką teraz mamy za oknem, wystarczą dobre buty.

Jakich przedmiotów/gadżetów nie może zabraknąć podczas Twojego treningu?

Z wyjątkiem dopasowanych butów, i stroju dostosowanego do pory roku nie ma nic, co było by niezbędne. Sam przez długi czas tj. pierwsze kilka lat, biegałem bez zegarka (nawet takiego bez GPS i pulsometru), kierując się tylko wskazaniami swojego organizmu.

Co daje Ci sport?

Siłę wewnętrzną i poczucie że niemożliwe nie istnieje.

Ćwiczysz sam/a? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Staram się trenować z kimś na podobnym poziomie wytrenowania, towarzystwo motywuje (przy treningach jakościowych), milej się także biegnie z partnerem w czasie długich wybiegań.

Co sprawia Ci największą radość?

Wynik na mecie zgodny z założeniami. Lubię rywalizację, biegam nie tylko dla wyniku netto, dużą frajdę podczas zawodów sprawia wyprzedzenie znajomego.

Czy sport to Twój sposób na życie?

Teraz już tak, a przynajmniej nie wyobrażam sobie siedzącego na kanapie. Poza tym, nic tak nie motywuje, jak zawody.

Największa zaleta uprawiania sportu to….?

Kondycja. Możliwość poznania ludzi, których nie miał bym szans poznać.

Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, poza Twoją? Jakimi?

Nie oglądam sportu w telewizji, sporadycznie lekką atletykę, czy kolarstwo – ale nie jestem typem kibica szykującego się na jakieś wydarzenie sportowe.

Zimą, o ile warunki meteo pozwolą (a z tymi w ostatnich latach krucho) wyciągam narty biegowe i korzystam z uroków trasy biegowej znajdującej się nad Wisłą, po jej praskiej stronie.

Chodzę również nałogowo po górach, szczególnie lubię zimowe wypady w nasze Tatry, lub w wyższe partie Alp i Kaukaz. Tutaj też przydaje się wytrenowanie organizmu zdobyte na ścieżkach biegowych.

Podstawowym środkiem komunikacji po Warszawie jest dla mnie rower.

Co Cię mobilizuje?

Zbliżający się start (czasami za kilkanaście miesięcy), i stres tzw. gorączka przedstartowa.

Co pomaga Ci utrzymać odpowiednią dietę?

Miewam okresy kiedy pilnuję szczególnie tego co jem czy piję. Szczególnie kiedy przygotowuję się do poprawy wyniku na jakimś dystansie. Jednak na co dzień, wystarcza mi to, że nie pijam kolorowych napojów (tych gazowanych jak i nie), i do nawadniania wystarcza mi woda, uzupełniona co najwyższej dodatkiem IZO.

Na co dzień nie dosładzam napojów, ale poza tym nie ograniczam się specjalnie.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

W zeszłym roku przebiegłem z Krakowa do Częstochowy czerwonym szlakiem po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Najtrudniejsze wyzwanie związane ze sportem to…

Te cały czas przede mną.

Jak dbasz o formę poza sezonem?

Okres roztrenowani trwa około 2 tygodnie, w tym czasie nie biegam (przynajmniej nie tyle co za zwyczaj), w tym czasie chodzę np. na basen czy streching.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona internetowa używa ciasteczek w celu dostarczania najwyższej jakości usług dostosowanych do Państwa potrzeb. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień ciasteczek spowoduje ich zapisanie w Państwa przeglądarce. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close