NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

INSTAGRAM

Instagram has returned invalid data.
Bez nazwy-1
Magda – Pilates
7 Wrzesień, 2016 / • Kategorie: 0

IMG_1232Magda Nowak – Pilates to moja miłość

 

Kilka słów o mnie:

Nazywam się Magda Nowak. Jestem fizjoterapeutką, ale przede wszystkim instruktorką i trenerką personalną wyspecjalizowaną w ćwiczeniach Pilates. Moja miłość do tych ćwiczeń trwa już ponad 10 lat. Od 2010 roku jestem właścicielką i założycielką największego studia Pilates w Łodzi. Prywatnie jestem najszczęśliwszą mamą małego Kornelka, pasjonatką zdrowego stylu odżywiania (uwielbiam gotować!) i aktywnego trybu życia.

 

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Zawsze byłam mega aktywna. W przedszkolu roznosiła mnie energia, w szkole podstawowej chodziłam na gimnastykę artystyczną, a w liceum zafascynowałam się fitnessem. Wtedy też, w wieku 16 lat, poszłam na pierwsze szkolenie fitness. I tak się zaczęło. Zawsze byłam najmłodszą uczestniczką szkoleń, jeździłam na różne konwencje po Polsce. A potem pojawił się Pilates – moja obecna miłość. Myślę, że nie było trudno. Byłam młodziutka i chłonęłam wiedzę jak gąbka. Problem dopiero pojawiał się później, gdy zaczynałam pracować jako instruktor. Byłam, według wielu osób, zbyt młoda by być wiarygodna w tym co mówię i pokazuję. Ale dzięki wczesnemu początkowi teraz mam 30 lat i olbrzymią wiedzę i doświadczenie.

 

Dlaczego postawiłaś właśnie na ten sport…? Co jest w nim takiego czego nie ma innym sportach?

Szukałam czegoś innego. Pracując jako instruktor fitness często słyszałam o różnych kontuzjach, problemach z kręgosłupem oraz kolanami po zajęciach choreograficznych, czy na stepie. Studiowałam do tego fizjoterapię. Pilates wydał mi się czymś co połączy fitness z rehabilitacją, dając bezpieczny i świadomy trening. Nie myliłam się. Teraz uważam, że jest to taka dziedzina sportu, którą powinno się poznać zanim zacznie się robić cokolwiek innego. Pilates niesamowicie uczy świadomej pracy ciała. Jego ustawienia w przestrzeni. Uczy co napiąć by uzyskać oczekiwany efekt. Co jak ułożyć by dana część ciała właściwie pracowała. To jest naprawdę niesamowite. Do tego fantastycznie wzmacnia ciało. Pompki, podpory, uniesienia nóg ponad głowę przestają być problemem, a co lepsze, są wykonywane z taką gracją, że zachwycają. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla osoby patrzącej na Pilates z boku wydaje się on strasznie nudny i banalny. Ale oto w tym wszystkim chodzi. Tobie wydaje się to banalne, a ja zalewam się potem by przy napięciu wszystkich najdrobniejszych mięśni w moim ciele uzyskać efekt ‘lekkości i błahości’. Dodajmy do tego jeszcze jedno – żaden inny sport nie będzie tak skuteczny przy wszelkiego rodzaju kontuzjach i w celu zabezpieczania pleców. Żaden nie będzie tak bezpieczny, by polecali go lekarze. Pilates zabezpiecza ciało, stabilizuje je i mobilizuje. Jest najzdrowszą gimnastyką na świecie.

 

Gdybyś miała wyjaśnić na czym polega Pilates i co to jest za sport osobie która nigdy nie słyszała o tej aktywności fizycznej? To jakbyś ją opisała?

Po części zrobiłam to przy poprzednim pytaniu. Określiłabym Pilates jako gimnastykę, która oprócz wzmacniania mięśni widocznych gołym okiem, buduje konstrukcję mięśniową naszego ciała schowaną w środku. To tak jak zbudować dom, gdzie zanim obłoży się go styropianem, trzeba postawić solidne mury. Pilates jest gimnastyką, która pozwoli pracować wszystkim mięśniom i stawom w ciele i odpowie na potrzeby każdej osoby, niezależnie od płci, wieku czy poziomu wytrenowania. Wiele ćwiczeń jakie są w Pilatesie można spotkać na siłowni czy fitnessie. Ale podstawową różnicą jest jakość ich wykonania. Najpierw należy przyjąć prawidłową pozycję, a dopiero potem powolnym i dokładnym ruchem wykonać ćwiczenie. Tutaj liczy się jakość, a nie ilość. Napięcie, a nie wielki zakres ruchu. I świadomość, który mięsień właśnie powinien pracować.

 

Co w sporcie daje Ci największa satysfakcję? Co największa frajdę?

Wysiłek, endorfiny i efekty. Zdecydowanie te trzy aspekty. Wysiłek, kiedy czuję jak pracuje moje ciało, gdy wiem, że mam mięśnie, o których dawno zapomniałam. Endorfiny i szczęście jakie pojawia się po dobrze wykonanym treningu. I efekty, które z treningu na trening są coraz lepsze. Frajdę sprawia mi poznawanie nowych ćwiczeń, łączenie ich ze sobą w zaskakujące kombinacje. Wykorzystywanie sprzętu, gdzie nikt by nie pomyślał, że może on posłużyć jako przybór do ćwiczeń (np. ścierki do podłogi czy piłeczki tenisowe).

 

Mogłabyś opisać swój trening?

Najbardziej lubię ćwiczyć na sprzęcie pilatesowym, czyli na reformerze z wieżą i spine correctorze. Nie włączam muzyki, gdyż potrzebuję być sama ze sobą, słyszeć rytm swojego oddechu, słyszeć swoje ciało. Z reguły trwa on 45-75 minut. I jest ogólnorozwojowy. Staram się poruszyć w jego czasie wszystkie partie mięśniowe. Wiele ćwiczeń to zabawa, wymyślam i tworzę, by potem przedstawić to klientom.

 

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Do końca tego roku chcę zakończyć cykl szkoleniowy, by w czerwcu zdać egzamin na w pełni certyfikowanego instruktora Pilates jednej z największych szkół Pilates na świecie. Dalej mam w planach rozpoczęcie cyklu szkoleniowego związanego z rehabilitacją poprzez ćwiczenia Pilates. I może Garuda System, czyli coś co jest związane z nurtem pilatesowym. Fascynuje mnie Pilates z wykorzystaniem drążków baletowych oraz TRXów. Więc opcji jest całkiem sporo.

 

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią „To nie dla mnie! Nie dam rady!” ?

„Jak nie dla mnie to dla kogo?!” Wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko chcieć. Trzeba znaleźć w sobie siłę by postawić pierwszy krok, potem drugi, trzeci. A czwarty to już będzie pikuś. Przy piątym kroku nie będzie można żyć bez sportu. Najważniejsze jednak by znaleźć dyscyplinę, która będzie dla danej osoby dobra i będzie jej sprawiała ogromną radość. Sport to nie kara, nie można się katować, bo inni tak robią bądź mówią. Sport ma być przyjemnością, a jego efekty nagrodą.

 

Jak wygląda strój do Pilatesu? Czy trzeba go specjalnie dobierać? Jak się w nim czujesz? Jakie gadżety sportowe są potrzebne do jego uprawiania? 🙂

Z reguły jest to zwykły, wygodny strój. Ja osobiście preferują legginsy i luźne topy, gdyż jak dla mnie jest to najbardziej komfortowe. Ważne jest obuwie, a raczej jego brak. Są różne skarpetki na rynku, ale uważam, że najfajniejszą opcją są buciki do tańca Nike – są po prostu rewelacyjne!

 

Co daje Ci Pilates?

Szczęście i olbrzymią satysfakcję. Uwielbiam obserwować ciało w płynnym ruchu, gdzie widać, że każdy szczegół jest dopracowany. Uwielbiam czuć siłę brzucha i reszty ciała i świadomość, że bez problemu wykonam te trudne ćwiczenia. I dzięki niemu nie bolą mnie plecy, a to naprawdę duży sukces.

 

Skąd czerpiesz energię?

Z nauki, warsztatów, szkoleń, z dokształcania się, czytania książek, przeglądania Instagrama w poszukiwaniu inspiracji do kolejnych ćwiczeń.

 

Ćwiczysz sama? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Przede wszystkim uczę innych. Na chwilę obecną prowadzę głównie treningi personalne oraz zajęcia zaawansowane i na sprzęcie. Uwielbiam prowadzić treningi. A jeszcze bardziej uwielbiam widzieć ich efekty. A już najlepszą motywacją do pracy są miłe słowa od klientów.

 

Wiemy, że jesteś również trenerem personalnym. Jak wygląda Twoja praca? Jak wygląda współpraca z Tobą?

Wystarczy zadzwonić bądź wysłać maila i umówić się na dogodny termin. Na początku treningu zawsze rozmawiam z klientem jakie są jego cele, co chce uzyskać i w jakim czasie. Potem mamy ocenę postawy ciała, czyli patrzę jak ciało się ustawia, gdzie są przykurcze lub osłabione mięśnie, oceniam długości i obwody i na tej podstawie mówię nad czym należy pracować. Łączę to z celami określonymi przez klienta i w ten sposób powstaje plan treningowy prawie idealny 😉 Pierwszy trening to nauka wielu ćwiczeń, nauka prawidłowego oddychania i napinania mięśni. Dopiero potem jest rozwijany o kolejne ćwiczenia, zarówno te na macie jak i z wykorzystaniem sprzętu. Wszystkie ćwiczenia notuję, by wiedzieć jakie ewentualnie uwagi mam do nich i jaki jest progres. Jeśli klient ma taka potrzebę, ćwiczenia opracowuję i wysyłam mailem. W trakcie treningów zwracam dużą uwagę na prawidłowe ustawienie ciała i dokładnie wykonany ruch. Nie oznacza to, że treningi są sztywne pod względem atmosfery na nich panujących. Zawsze jest miło i można porozmawiać o życiu

 

Co sprawia Ci największą radość?

W mojej pracy? Zadowolony klient. Pamiętam jak raz dostałam od klientki maila, że dzięki ćwiczeniom ze mną pierwszy raz nie miała problemu by wjechać rowerem na jakąś górę. Inna napisała, że wreszcie minęły jej problemy z rwą kulszową. To są momenty kiedy zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że naprawdę ludziom pomagam i czuję się potrzebna.

 

Czy Pilates to Twój sposób na życie?

Myślę, że teraz już tak. Każdy mój dzień związany jest z Pilatesem. Jeśli nie pracuję z klientami, to szukam inspiracji bądź ćwiczę sama. Uwielbiam wyjazdy na szkolenia, spotkania z innymi instruktorami. Dzięki szkoleniom mam możliwość pozwiedzać trochę świata. Myślę, ze moje życie bez Pilatesu nie miałoby sensu.

IMG_1589

Największa zaleta uprawiania Pilatesu to….?

Świadomość ciała. Doskonale wiesz gdzie masz jaki mięsień, jak on pracuje i jeśli go napniesz jaki efekt uzyskasz. Umiejętność ustawienia ciała w prawidłowy sposób. Uwrażliwienie na pracę najdrobniejszych mięśnie. Przeciętna osoba powie, że czuje brzuch. Osoba ćwicząca Pilates powie, że czuje brzuch głęboko, po bokach, na dole, na górze, jak się sznuruje i tak dalej.

 

Dla kogo Pilates jest idealnym sportem?

Dla każdego. Dla młodszych i starszych, kobiet i mężczyzn, w każdym wieku i na każdym poziomie wytrenowania. Dla laików i dla sportowców zawodowych. Dla emerytek i primabalerin. Wszystko zależy tylko od rodzaju ćwiczeń jakie się w czasie danego treningu wykorzysta.

 

Czy Pilates to stateczna forma fitnessu?

Myślę, że Pilatesu nie należy rozpatrywać w kategorii fitnessu. Uważam, że to odrębna dyscyplina sportowa i nie należy ich zbytnio łączyć ze sobą. Pilates nie jest też stateczną formą. Pilates jest płynny, czasem dynamiczny. Stateczny można zrobić stretching, nie Pilates.

 

IMG_1256Fakty i mity o Pilatesie:

O Pilatesie krąży sporo mitów:

1. Pilates to taka joga, stretching lub ćwiczenia dla seniorów. Nic bardziej mylnego. Owszem, może mieć elementy rozciągania, może przemycić pozycję psa z głową w dół i seniorzy również mogą go ćwiczyć. Ale nie należy go tak klasyfikować. Jest to zupełnie odrębny system ćwiczeń, który rozwija się już od wielu lat.

2. Pilates to ćwiczenia z piłką. Owszem, ale nie ograniczajmy się tylko do tego. Klasyczny Pilates to zestaw 32 ćwiczeń na macie. Ćwiczeń, które oczywiście po zmodyfikowaniu dadzą nam nieograniczone możliwości treningowe. Oprócz ćwiczeń na macie z wykorzystaniem oporu własnego ciała, wykorzystuje się drobny sprzęt. Są to sławetne duże piłki, ale również małe piłki, taśmy elastyczne, wałki, specjalne obręcze, dyski, nawet hantle czy kijki gimnastyczne. Ale największa frajda to sprzęt specjalistyczny, czyli łóżka jak reformery czy cadillaci, krzesła, beczki, łuki, spine korektory, dyski rotacyjne i korektory stóp.

3. Na Pilatesie się leży i nic nie robi. O tym już pisałam wcześniej. Nie chodzi o to by ruch był spektakularny, a prawidłowo wykonany. Taki, który zaangażuje wszystkie najdrobniejsze mięśnie w ciele. Dla kogoś z boku może to i nuda, ale dla osoby ćwiczącej to niezły wysiłek.

4. Pilates to ćwiczenia dla kobiet. Ale twórcą metody był mężczyzna. Wielu instruktorów, szczególnie za granicą, to mężczyźni. Wielu koszykarzy, pływaków, piłkarzy, rugbistów, tenisistów, golfistów ćwiczy Pilates.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *