kite-bg
Maria – Kite
8 Wrzesień, 2016 / • Kategorie: 0

Marysia – o miłości do morza i deski

 

Kilka słów o mnie:

Gdynianka mieszkająca w Warszawie. Ciągle w podróży – z własnej woli.

 

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Od dziecka próbowałam różnych sportów. Zaczęło się od gimnastyki artystycznej, przeplatanej pływania, poprzez siatkówkę, kończąc na sportach wodnych, jeździe na rowerze i bieganiu (którego nie lubię, ale i tak się nim katuję). Najbardziej związana jestem z wodą, więc pływanie, wind i kite surfing. A początki nie były łatwe. W trakcie kursu kitesurfingowego podczas bezwietrznego dnia miałam mały wypadek. Ja + deska do skimboardu = połamana noga. 6 tygodni w gipsie, później 3 w szpitalu na rehabilitacji sportowej. Wszystko się zrosło i wygląda dobrze, więc na szczęście w tym roku  skończyłam upragniony kurs i dumnie dołączyłam do grona kajciarzy.

 

Dlaczego postawiłaś właśnie na ten sport…? Co jest w nim takiego czego nie ma innym sportach? 

Połączenie dwóch żywiołów – wiatr i woda. Nie wiem, czy ktoś kto nie mieszkał nigdy nad morzem będzie w stanie poczuć to tak, jak osoby które od dziecka uczą się w stosunku do nich respektu.

 

Gdybyś miała wyjaśnić na czym polega kitesurfing i co to jest za sport osobie która nigdy nie słyszała o tej aktywności fizycznej? To jakbyś ją opisała?

Wyobraź sobie, że Twoje ciało sunie po wodzie, a Ty nadajesz temu kształt i tempo. Wiatru i wody nie da się okiełznać, ale da się je wykorzystać. Nogi odpowiadają za kierunek Twojego ruchu, a ręce za jego prędkość. Twoimi narzędziami są deska i latawiec.

 

Co w sporcie daje Ci największa satysfakcję? Co największa frajdę?

Pierwsze kroki – pierwszy ustany metr i pierwszy nieustany. To, jak lądujesz twarzą w wodzie i to, jak w końcu potrafisz zawrócić.

 

Mogłabyś opisać swój trening?

Kite wymaga wiatru, choć tego nie trudno się domyślić, wiec trzeba na niego polować. Jeśli wiem, że będzie wiało, to dzwonię do szkółki i umawiam się zazwyczaj na 8 lub 9 rano. Pobudka o 6, lekkie śniadanie, przejażdżka na Półwysep Helski (jeśli jestem w Gdyni), rozgrzewka i do wody! Jednak kite nie jest jedynym sportem, jaki uprawiam. Tym bardziej, że to coś bardziej okazjonalnego, ze względu na warunki i niewielką ilość surf spotów.  Staram się jednak formę trzymać zawsze, żeby po wejściu na deskę nie okazało się, ze nie mam siły podnieść się z wody. Ćwiczę minimum 3 razy w tygodniu. Bieganie, cross-fit, mały trening obwodowy w domu. Zależnie od możliwości, czasu i pogody.

 

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

W przyszłym roku chcę wziąć udział w triathlonie Iron Man (wersja sprint). Dodatkowo surfning – może w Portugalii? A do tego czasu muszę zbudować formę i pobić swoje własne, biegowe rekordy.

 

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią „To nie dla mnie! Nie dam rady!” ?

Czasem jest tak, że nie czujesz jakiegoś sportu. Tak, jak ja z yogą. Spróbowałam i po prostu wiem, że to nie dla mnie. Jeśli coś mnie męczy, ale oczywiście nie w pozytywnym znaczeniu, to to zostawiam i szukam alternatywy dla siebie. Dlatego zamieniłam yoge na pole dance i całkiem dobrze na tym wyszłam.

 

Jak wygląda strój do kitesurfingu? Z czego się składa? Jak się w nim czujesz? Jakie gadżety sportowe są potrzebne do jego uprawiania?

Latawiec z barem i linkami + zabezpieczeniami, deska, trapez i koniecznie nad polskim morzem – pianka. Strój jest dość wygodny, aczkolwiek chyba nie ma osoby, która wyglądałaby w piance i trapezie specjalne seksownie 😉

 

Jakie predyspozycje musi mieć osoba, która chce uprawiać ten sport? 

Na pewno trzeba umieć pływać i … chieć. To wszystko!

 

Co daje Ci kitesurfing?

Poczucie wolności i możliwości wykorzystania tego, co daje natura.

 

Czy kitesurfing to bezpieczny sport?

Niekoniecznie. Dość łatwo o wypadek, skręcenie linek latawców albo wpadnięcie na kogoś.

 

Gdzie w Polsce najlepiej nauczyć się pływać na kite’cie? Ile trawa kurs?

W moim wypadku trwał 4 lata 😉 zazwyczaj potrzeba kilkunastu godzin pływania do nauki. Dziennie robisz od godziny do trzech, jednak nie zawsze są na to warunki. Bywają bezwietrzne tygodnie, w których na wodę można wyjść raz.

 

Jak wygląda dieta osoby uprawiającej sport?

Racjonalnie. Bez głodzenia się, regularne posiłki. Ja zawsze miałam problem ze śniadaniami, ale często się zmuszam (albo zmusza mnie mój narzeczony).

 

Gdzie pływa się kite’cie? Na jeziorach? Rzekach? Morzu? Gdzie są najlepsze miejscówki na naukę?

W Polsce to zdecydowanie morze. Natomiast fajną alternatywą jest wakeboard, który można uprawiać gdziekolwiek, gdzie jest woda.

 

Ćwiczysz sam/a? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Jeśli chodzi o kite’a to na razie ćwiczę sama lub z moim instruktorem, który pomaga mi stawiać kolejne kroki, takie jak podskoki, etc. Często też wcyhodze pobiegać z moim narzeczonym, ale zazwyczaj zostaję w tyle.

 

Co sprawia Ci największą radość w tym sporcie?

Poczucie wolności.

 

Co jest najtrudniejsze w kitesurfing’u?

Wyczucie ciała, latawca i deski na raz.

 

Największa zaleta kitesurfingu to…? 

Poczucie, że robisz coś innego i trochę bardziej ekstremalnego niż inne sporty.

 

Czy to sport dla dziewczyn? Chyba wymaga dużych pokładów siły ☺ 

Zdziwisz się. Kite jest dla wszystkich, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary i dobierać odpowiedni sprzęt, w tym rozmiar latawca. Przy tym nie siła jest tu ważna, a balansowanie ciałem i precyzyjne ruchy.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *