Marta – jazda konna
15 Wrzesień, 2016 / • Kategorie: 0

Marta – niesamowita sportowa przygoda

Kilka słów o mnie:

Jestem aktywną ciekawą świata i ludzi pracującą świadomą kobietą, której pasją jest przede wszystkim jazda konna, ale też inne formy aktywności fizycznej.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda z jazdą konną? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Moja przygoda z jazdą konną zaczęła się całkiem przypadkowo 6 lat temu, kiedy koleżanka zaprosiła mnie na stajnie, by pooglądać sobie koniki i miło spędzić czas. Zaproponowano mi, aby wsiąść w siodło i tak już w nim zostałam. Początki nie były łatwe, by móc przede wszystkim zsynchronizować się z koniem, jego ruchem, zrozumieć, że jest to istota żyjąca również ze swoimi lepszymi i gorszymi dniami, ale nawiązanie relacji i komunikacji z końmi jest sednem nauki jazdy konnej.

Marta Galuś 2

Dlaczego postawiłaś właśnie na tę formę aktywności? Co jest w niej takiego, czego nie ma w innych dyscyplinach?

Wolność, wolność, wolność podczas jazdy w tereny, rajdy. Niesamowita przyjemność obcowania z naturą. Jazda na padoku na koniu uczy cierpliwości, konsekwencji, ale przede wszystkim jazda konna daje pełne poczucie rozluźnienia, relaksu. Nie sposób myśleć o czymś innym siedząc w siodle, i ta odskocznia od codzienności chyba najbardziej mnie w tym fascynuje.

Gdybyś miała wyjaśnić osobie, która nigdy nie miała do czynienia z jazdą konną jakbyś to opisała?

Przygoda, niesamowita przygoda, której nigdy nie możesz przewidzieć, ludzie, z którymi nigdy nie możesz się nudzić i ciągła praca, nad sobą, swoim umysłem, ciałem – i wielka satysfakcja po osiąganiu krok po kroku postępów.

Co w tym sporcie daje Ci największą satysfakcję? Co największa frajdę?

Nieprzewidywalność, spokój, kontakt ze zwierzętami, naturą.

Marta Galuś 1

Opisz swój trening.

W przypadku jazdy na padoku, treningu skokowego najpierw sprowadzenie konia z łąki, napojenie, czyszczenie, „ubranie” i jazda na padoku stepem. Następnie rozkłusowywanie konia, inaczej rozgrzewanie pod okiem instruktora, wykonywanie różnych ćwiczeń jak wolty, półwolty, zmiany kierunku. Następnie zagolopowanie, na jedną drugą nogę, skoki przez przeszkody, lotne zmiany nogi (w zależności od koni) oraz teraz trenuję jeszcze ujeżdżenie w postaci jazdy na czworoboku pod kątem brązowej odznaki.

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas związane z jazdą konną?

Zgłębianie zasad jeździectwa naturalnego, uczestniczenie w szkoleniach jeźdźców i koni metodami naturalnymi oraz zdawanie egzaminu na brązową odznakę.

Co poradziłabyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią „To nie dla mnie! Nie dam rady!” ?

To nie jest sport dla wszystkich, więc trzeba przyjechać na stajnie, spróbować i poczuć To. Jeśli będzie to dla Ciebie taka przyjemność jak dla mnie, technika, brak umiejętności, nic się nie liczy. Liczą się tylko i konie i ich Wolność wraz z Twoją.

Jak wygląda strój do jazdy konnej? Jak się w nim czujesz?

Bryczesy, sztyblety, czapsy, podkoszulka, kask i rękawiczki. Generalnie strój do jazdy konnej jest wygodny, ale szybko się brudzi, zużywa i sporo kosztuje.

Marta Galuś 4

Czy jazda konna to dobry pomysł na poprawienie swojej kondycji?

Oczywiście, gdyż jest to przede wszystkim aktywność na świeżym powietrzu, nie obciążająca konkretnych partii ciała, relaksująca.

Co sprawia Ci największą trudność?

Nieposłuszeństwo koni wynikające z ich trudnego charakteru, są konie o b. ciężkich nawykach, humorzaste lub przez niewłaściwe traktowanie stały się nadpobudliwe, nieposłuszne i jeśli się ich nie czuje, trudno się na nich jeździ. Ale jeśli uda się do nich dotrzeć, satysfakcja z ich „oddania” jest tym większa.

Największa zaleta jazdy konnej to ….?

To to, że nigdy nie wiadomo co cię czeka.. 😉

Podsumowując jazda konna to pasja, to nie sport. Miłość do koni, respekt, troska o ich stan fizyczny i psychiczny to nierozerwalne elementy w jeździectwie. Bez nich wsiadamy na konia jak na motor i denerwujemy się jak nie rusza, gdy dodajemy „bieg” w postaci łydki lub gdy koń się nie słucha. A koń doskonale nas słucha, wyczuwa, uczy. Większość błędów wynika z zza słabej pokory wobec tych stworzeń, ale i zrozumieniu, że jeździec może nie tyle musi dominować, co kierować, rządzić koniem, na którym jeździ. A nie odwrotnie. Do tego potrzeba „dupogodzin” 😉

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *