Mateusz Wróblewski – taniec
20 Listopad, 2017 / • Kategorie: 0

Kilka słów o mnie: 

Cześć! Jestem Mateusz! Byłem tancerzem federacji polskiej, zaczynałem od tańca towarzyskiego kończąc na show Dance, hip-hop, jazz, modern, taniec współczesny. Co przyniesie życie dalej zobaczymy? Może sam stworzę jakąś technikę. 😉

10 lat tańczyłem turniejowo, a od 4 lat bardziej teatralnie/artystycznie. W roku 2016 ukończyłem studia i otrzymałem dyplom tancerza i choreografa. Spełniłem swoje marzenie i o tym Wam opowiem!

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Wszystko zaczęło się dzięki mojej siostrze, kiedy skończyłem 9 lat (chyba 9 lat, bo nikt zbytnio tego nie pamięta, moi rodzice twierdzą, że tańczyłem od samego początku, od urodzenia :D) to ona zaprowadziła mnie na pierwsze zajęcia taneczne w Gminnym Ośrodku Kultury, w moim rodzinnym mieście i tak ta przygoda ciągnie się do dzisiaj, czyli już 14 lat.  Początki były łatwe, wiadomo dziecko nie posiada jeszcze takiej świadomości, to była dla mnie zabawa, przyjemne spędzanie czasu. Od zawsze byłem aktywnym dzieckiem, więc wiem, że to była najlepsza decyzja jaką w życiu podjąłem.

Dlaczego postawiłeś właśnie na taniec? Co jest w nim takiego czego nie ma innym sportach?

Dlaczego taniec? Jak wspomniałem wyżej, byłem bardzo aktywnym dzieckiem i zawsze było mnie pełno. Próbowałem też wielu innych sportów: koszykówki, lekkoatletyki, siatkówki itd., wiadomo codzienne wychowanie fizyczne w szkole. Jeśli mogę się przyznać, w biegach sztafetowych byłem nawet bardzo dobry i zachęcało się mnie do wybrania całkowicie sportowego trybu życia, jednak wybrałem taniec. Praca z muzyką, daje strasznie dużo przyjemności i na co dzień nie odczuwasz, tak strasznego wysiłku, który jest przypisany do sportu. Pomijając, że mam okazje tworzyć i nie zamykać się na tylko jedną formę sportu, bo taniec łączy wiele różnych dziedzin.

Gdybyś miał wyjaśnić na czym polega i co to jest za sport osobie która nigdy nie słyszała o tej aktywności fizycznej? To jakbyś ją opisał?

Wszyscy słyszeli o tańcu, właściwie każdy z nas kiedyś zatańczył chociaż raz w swoim życiu, nawet w domu przed lustrem lub jako dziecko, ale nie wszyscy się do tego przyznają (niestety). Uważam, że taniec jest super aktywnością fizyczną, przełamuje strach przed oceną innych, więc dodaje pewności siebie oraz bardzo dużej świadomości ciała, co ma odzwierciedlenie w życiu codziennym. Daje dużo zabawy i uśmiechu, pozytywnej energii – tancerze to najczęściej ludzie weseli i uśmiechnięci (w moim odczuciu ;)). Taniec mega poprawia samopoczucie, ale też wpływa świetnie na ciało. Rozwija je i buduje, wpływa korzystnie na kondycje i koordynacje.

Tańcem można się bawić, a poza rekreacją, stanowi bardzo istotną część sztuki. Daje nam możliwość przeżycia czegoś wyjątkowego, mocno uwrażliwia i uszlachetnia.

Co w sporcie daje Ci największa satysfakcję? Co największa frajdę?

W tańcu satysfakcje daje mi możliwość rozwoju i przekraczanie własnych granic, granic mojego ciała. Jako zawodowy tancerz, staram się dużo pracować nad elastycznością i siłą ciała, gdyż jest to niezmiernie ważne w tym zawodzie. Praca własnym ciałem, jest jedną z najcięższych prac, jaką możemy wykonywać, bo nigdy się nie kończy. Widząc, jak rozwijamy się fizycznie, psychicznie i duchowo sprawia strasznie dużo frajdy i satysfakcji. Bo najwięcej barier mamy przecież we własnym umyśle. J

Mógłbyś opisać swój trening?

Jeśli mam opisać mój samodzielny trening, to zawsze zaczynam od podłogi, jakoś lubię się w nią wklejać. Śmieje się, że czerpię z niej energię na cały taneczny dzień pracy. Uważam, że praca z nią rewelacyjnie rozgrzewa ciało, gdyż uruchamiamy wszystkie partie mięśni do pracy, plus czujemy dużą swobodę i wolność, bo nic nie jest nam narzucane. Jest to bardziej organiczne ćwiczenie. Dla mnie bardzo ważne w rozgrzewce jest słuchanie własnego ciała i jego możliwości, jakie ma na dany dzień. Po 30 minutach pracy z podłogą jestem gotowy na ułożoną, bardziej techniczną rozgrzewkę, a więc ćwiczenia koordynacyjne: piruety, skoki, izolacje, ćwiczenia siłowe, wzmacniające, a na koniec rozciągające.

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Bardzo ważny jest dla mnie mój własny rozwój, dlatego szukam sobie wyzwań. Chciałbym spełniać się jako tancerz. Poszukuję nowych ról… trudnych, innych niż te, które miałam do tej pory. Zależy mi też na tworzeniu, byciu choreografem, całkowicie z drugiej strony sceny. Chciałbym spełniać własne pomysły sceniczne/teatralne. Chciałbym czuć cały czas tą pasję, jak na samym początku.

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią „To nie dla mnie! Nie dam rady!”?

Żeby się nie poddawały i spróbowały patrzeć na to, że tańczą dla siebie. Jeśli ktoś czuje się w tym dobrze, to może zgłosić się do formacji tanecznej, projektów teatralnych i pokrewnych. Jest bardzo dużo miejsc, dla osób chcących tańczyć czysto rekreacyjnie, gdzie nie muszą się przejmować techniką a mogą skupić się jedynie na zabawie. Mój przyjaciel prowadzi zajęcia taneczne Sambalution, gdzie ludzie poznają podstawy technik, takich jak afro czy samba i świetnie się przy tym bawią. W tańcu możecie zwyczajnie poszukać jeszcze swojego stylu, a jest w czym wybierać: taniec klasyczny, towarzyski, modern, jazz, współczesny, hip-hop, swing i wiele więcej.

Jak wygląda strój do ćwiczeń? Czy trzeba go specjalnie dobierać? Jak się w nim czujesz? Jakie gadżety sportowe są potrzebne do jego uprawiania?

Jeśli chodzi o taniec, to zależy jaką technikę wybieramy. Są takie, do których musimy się dostosować, jak np. w tańcu klasycznym, ale najczęściej radze wybierać ubrania wygodne. Naprawdę nie musi być jakoś bardzo stylowo, ważne jest wygoda i wolność w ruchu, żeby móc tylko skupić się na tańcu.

Co daje Ci taniec?

Ćwiczenia dają mi możliwość spełnienia marzeń, a że mam ich wiele J, to cieszę się, że mogę tańczyć. Rozwijanie własnej pasji tańca, poznawania innych technik, nowe pomysły na choreografie! Ruch daje mi szczęście i to, że mogę się podzielić moją wiedzą z innymi. Bardzo istotna jest też możliwość bycia na scenie, to jest niesamowite uczucie. To wszystko daje mi motywacje i siłę do codziennych ćwiczeń.

Skąd czerpiesz energię?

Pracuje w teatrze tańca, więc wyjście na scenę jest największym zastrzykiem energii jaki mogę dostać. Nowa rola, która jest dla mnie wyzwaniem. Jak też praca z dziećmi, czy już dorosłymi kursantami, rozwijanie ich, patrzenie, jak odnoszą sukcesy i jak stają się lepszymi tancerzami, dzięki mojej wiedzy. Czasami myślę, że mam najlepsza pracę na całym świecie!

Ćwiczysz sam? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Najczęściej ćwiczę z profesjonalnymi tancerzami, więc ta praca wygląda troszkę inaczej. W momencie kiedy prowadzę warsztat, bądź grupę, skupiam się tylko na kursantach/tancerzach. Lubię uczyć ludzi, rozwijać ich talenty i pracować nad błędami/niedoskonałościami. Czuje ogromne szczęście, kiedy odnoszą sukcesy, bo to jest też mój sukces, jako pedagoga.

Co sprawia Ci największą radość?

Reakcja publiczności na postać, którą udało mi się stworzyć za pomocą ruchu i mimiki. Zadowolenie i zmęczenie dzieciaków, z którymi miałem lub mam okazje pracować. Przekraczanie własnych obaw/granic – czuje się wtedy silniejszy. Moment w którym jestem najbardziej szczęśliwy to ten,  kiedy jestem po 10h tańca i mogę wrócić do domu. Nie mogę sobie wyobrazić większej satysfakcji/szczęścia. Pomimo, czekającego prania i naczyń w domu lub nieumytej podłogi. 😉

Czy sport to Twój sposób na życie?

Dzisiaj po tylu latach tańca nie wyobrażam sobie życia bez tego wszystkiego. Bez możliwości ruchu, wyrażenia własnych uczuć poprzez muzykę i taniec. To jest jedna z największych części mojego życia. Taniec to ja, uwielbiam to. Maksymalnie umiem wytrzymać bez tańca 48h, bardzo szybko zaczyna mi go brakować. Nogi mnie bolą jak nie tańczę. 😀 Hahaha na prawdę tak jest. Wiem, że nie będę mógł tańczyć całe życie, bo już robie to 14 lat, a ciało się zużywa, taka jest prawda. Mam nadzieje, że będę mógł wychodzić jeszcze na scenę przez następne 14 lat, ale szukam sobie alternatywy. Taniec to też choreografia, chce się w niej spełniać równiez w nauczaniu, przekazywaniu wiedzy. Nie zamykam się na to, że jestem tylko tancerzem, ja zwyczajnie zajmuję się tańcem, czyli wszystkim co jest pod to podpisane.

Największa zaleta uprawiania sportu to….?

Pokonanie własnych ograniczeń, a tym samym otwierania wyobraźni innych na ruch, który im prezentuje na scenie lub zajęciach.

Dla kogo ten sport jest idealnym sportem?

Taniec jest dla wszystkich, starszych, młodszych, bardziej sprawnych, mniej sprawnych. Polecam, aby zaczynać tańczyć, aby spędzać tak czas. Nawet jeśli wstydzimy się pójść na zajęcia, to można spróbować potańczyć w domu, samemu lub z partnerem, godzinę dziennie. Może za tydzień lub dwa nabierzemy ochoty, aby spróbowania czegoś innego? Im więcej spotykam ludzi tańczących w swoim życiu, to przekonuje się jaką siłę ma taniec, zwyczajnie taniec zmienia życie, daje szczęście.

5 miejsc, które polecasz:

Ciężko wybrać, jest ich aktualnie bardzo, bardzo dużo, teraz możecie tańczyć wszędzie. Są szkoły tańca, które dają Wam mnóstwo możliwości, na siłowni są prowadzone zajęcia. Można też znaleźć sobie instruktora w Internecie na lekcje indywidualne. Zachęcam i życzę powodzenia. 🙂

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *