Radosław Lizak – sędzia sportów sylwetkowych i trener personalny
7 Grudzień, 2017 / • Kategorie: 0

Kilka słów o mnie: 

Witam nazywam się Radosław Lizak i mam 28 lat. Z wykształcenia jestem magistrem finansów i rachunkowości, a z zamiłowania aktywnym kulturystą, jak również sędzią sportów sylwetkowych. Na co dzień pracuję jako trener personalny oraz specjalista do spraw żywienia i suplementacji.

Od czego zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Jak wyglądały Twoje początki? Było ciężko?

Odkąd pamiętam w moim życiu był sport: siatkówka, piłka nożna, deskorolka, kickboxing, aikido, jujitsu itp. Kiedy rozpocząłem naukę w liceum, starszy brat zaproponował mi pójście na siłownię, a że miał w tej dziedzinie dużą wiedzę podążałem wtedy za jego wytycznymi i radami. Początkowo trud sprawiało ćwiczenie samymi sztangami bez obciążników. Jeszcze bardziej męczyłem się zakładaniem i ściąganiem obciążeń podczas serii mojego brata. Za każdym razem powtarzał mi: „pamiętaj, każdy wielki mistrz zaczyna od zakładania ciężarów na sztangę”. 

Dlaczego postawiłeś właśnie na ten sport?

Ciężko powiedzieć dlaczego kulturystyka. Być może jednym z powodów było to, że po bardzo krótkim czasie zaczynałem wyglądać jakbym ćwiczył znacznie dłużej. A ponieważ ćwiczyłem na szkolnej siłowni, młodsi koledzy ze szkoły zgłaszali się do mnie po porady. To było naprawdę budujące.

Co w sporcie daje Ci największą satysfakcję? Co największą frajdę?

To jest swojego rodzaju styl życia. Dla jednych bardziej, dla innych mniej wymagający. To nieoceniona rzecz, kiedy staję przed lustrem i jestem zadowolony ze swojego wyglądu. Zaś z drugiej strony mogę być motywacją i pomocą dla innych, którzy też chcieliby w taki sposób patrzeć w lustro.

Mógłbyś opisać swój trening? Ile czasu dziennie na niego poświęcasz?

Wszystko zależy od okresu. Podczas przygotowań jest to około 4-5h dziennie, praktycznie codziennie (1-2 dni mniej). Kiedy jest to luźny system treningowy poza okresem przygotowań, trenuję tak jak mam ochotę, zwykle od dwóch do czterech dni w tygodniu po 1,5 h.

 

Jakie są Twoje plany sportowe na najbliższy czas?

Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji, co do sezonu 2018, ale na pewno dalej będę ćwiczył.

Co poradziłbyś osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i mówią: „To nie dla mnie! Nie dam rady!”?

Dopóki czegoś nie zrobisz, nigdy nie przekonasz się czy jest to dla Ciebie. Zawsze próbuję kogoś zarazić miłością do tego, co zaczynamy robić, bo najtrudniej jest zacząć. Potem, jak już zacznie się nam to podobać, jest o wiele łatwiej.

Jak wygląda strój do ćwiczeń?

Zwykle są to zwykła koszulka i spodenki. Nie przywiązuję zbytniej wagi do stroju, ponieważ to nie on jest najważniejszy.

Jakich przedmiotów/gadżetów nie może zabraknąć podczas Twojego treningu?

Zawsze ćwiczę w słuchawkach i z moją muzyką. To dla mnie zestaw obowiązkowy na każdym treningu.

Co daje Ci sport?

Sport daje mi wolność i relaks. Podczas treningu nie myślę o niczym innym, tylko o tej chwili. 

Skąd czerpiesz energię?

Oprócz dobrego i zdrowego jedzenia, pierwszym motorem napędowym są ludzie, którymi się otaczam. Kolejne to muzyka i pozytywne myślenie.

Ćwiczysz sam? Czy uczysz też innych? Co wtedy czujesz?

Moja praca polega poniekąd na uczeniu innych, co daje mi ogromną satysfakcję i radość. Natomiast swoje treningi zwykle wykonuję sam. Jest to mój czas, żeby pomyśleć, posłuchać muzyki – wyłączyć się na czynniki zewnętrzne.

Co sprawia Ci największą radość?

Uśmiech i pozytywna energia. To wszystko pojawia się właśnie podczas uprawiania sportu. 

Czy sport to Twój sposób na życie?

Sport jest znaczną częścią mojego życia, lecz wydaje mi się, że nie jest sposobem na nie.

Największa zaleta uprawiania sportu to….?

Zadowolenie ze swojego ciała.

Czy interesujesz się innymi dyscyplinami sportu, poza Twoją? Jakimi?

Lubię także inne dyscypliny sportu, bo wiele ich uprawiałem lub dalej to robię. Chętnie wyskoczę na deskorolkę, zagram ze znajomymi w siatkówkę, pobiegam w lesie, pójdę popływać lub na kajaki. Każda forma ruchu jest dobra!

Co Cię mobilizuje?

Że wszystko jest zależne tylko i wyłącznie ode mnie! Mogę wstać i iść poćwiczyć albo siedzieć przed TV i jeść chipsy. To moja decyzja i mój wybór. Właśnie to daje mi mobilizację. 

Masz swoje ulubione hasło motywacyjne?

Jeśli nie spróbujesz, nigdy nie przekonasz się czy było warto.

Co pomaga Ci utrzymać odpowiednią dietę?

Wstyd się przyznać, ale bardzo lubię jeść i jeśli tylko mam taką możliwość, to jem to, na co tylko mam ochotę. To dlatego, że wiedza na temat żywienia i aktywności fizycznej pozwala mi na racjonalne jedzenie bez zbędnych wyrzeczeń.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Mam nadzieję, że jest jeszcze przede mną…  Jednym z nich może być zdobycie tytułu mgr, kolejnymi zaś każdy medal, który zdobyłem stając na scenie oraz każda metamorfoza sylwetki/poprawa stanu zdrowia/zmiana życia na lepsze u podopiecznych. To są moje małe sukcesy, które składają się w całość.

Najtrudniejsze wyzwanie związane ze sportem to…

Utrzymanie diety podczas pierwszych przygotowań.

Jak dbasz o formę poza sezonem?

Staram się kierować rozsądkiem i podejmować mądre decyzje.

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *