Jak utrzymywać wysoki poziom motywacji do treningów?

Nic tak nie motywuje jak efekt! Dlatego warto porównywać swoje wyczyny na przestrzeni czasu. Jak jednak tego dokonać w przypadku treningów i przebywania na diecie mającej zagwarantować nam doskonałe samopoczucie i wizualne efekty przemiany?

Zagadnienie chyba najlepiej będzie podzielić na efekt sprawnościowy oraz sylwetkowy. W przypadku tego pierwszego, możemy obserwować swoją mobilność i to, jak zwiększa się zakres ruchu – nie tylko w wykonywanym ćwiczeniu, ale także na co dzień. To motywujące, kiedy pamiętamy, że jeszcze miesiąc temu nie mogliśmy podnieść nogi prostej w kolanie do góry, bez uczucia rwania w odcinku krzyżowym kręgosłupa lub bez grymasu na twarzy z powodu ciągnięcia pod kolanem, a tu nagle niespodzianka! Po miesiącu czasu ćwiczeń bez bólu, za to z większym zakresem ruchu. To doskonała motywacja do dalszego usprawniania ciała do wykonywanego ruchu, nieprawdaż?

Siedzący tryb życia uprzykrza nasze funkcjonowanie na co dzień. Spędzamy wiele godzin za ekranem komputera, albo za kierownicą samochodu. Przez takie działania nasz aparat ruchu może pogorszyć swoje funkcjonowanie. Wiele osób decyduje się na rozpoczęcie aktywności fizycznej nie tyle z powodu chęci zmiany składu swojego ciała, ale przede wszystkim chcą poprawić swoją sprawność i przestać żyć w bólu. Zadaniem trenera jest zapewnienie odpowiedniej progresji w trakcie kilku miesięcy ćwiczeń. Dlatego właśnie trener powinien weryfikować zakres ruchu podopiecznego w ciągu kilku tygodni konsekwentnie prowadzonych ćwiczeń. To kolejny krok do utrzymania motywacji treningowej.

W przypadku treningu sylwetkowego, najlepszym wyjściem okazują się być pomiary antropometryczne – masa ciała w kilogramach, grubość fałdu skórnego mierzona fałdomierzem oraz obwody partii ciała przy użyciu metra krawieckiego. Badanie najlepiej jest wykonywać co tydzień lub dwa tygodnie, zgodnie z poziomem naszego zaawansowania oraz aktywności fizycznej. Im bardziej się pilnujemy z dietą oraz ciężej ćwiczymy, tym częściej dokonujemy ponownych pomiarów.

Pamiętajmy, że masa ciała jako jedyny element zmieniający się na przestrzeni czasu jest dość zdradzieckim parametrem. Dokonywanie wyborów co do dalszych kroku tylko i wyłącznie na podstawie tego, czy masa ciała rośnie, spada, czy stoi w miejscu to zły pomysł. Dlaczego? Po pierwszego, dlatego, że może ona wynikać ze zmiany diety. Im więcej węglowodanów zjesz, tym więcej wody wbudujesz do cząsteczek glikogenu i waga pokaże więcej kilogramów. Po drugie, nigdy nie wiesz, czy nie zaszła rekompozycja składu ciała, pod kątem spalenia masy mięśniowej, przy jednoczesnym obrastaniu tkanką tłuszczową – zazwyczaj chcemy uzyskać odwrotną sytuację.

Dlatego idealnym połączeniem będzie zwrócenie uwagi na to, skąd pochodzi wzrost lub spadek masy ciała. Badając równocześnie zawartość tkanki tłuszczowej (fałdomierz), a także obwody partii ciała, możemy zobaczyć, czy spada nam zawartość tkanki tłuszczowej z bioder i pasa, a jednocześnie utrzymuje się obwód naszych ramion, które nie były mocno otłuszczone. Z dnia na dzień ciężko zobaczyć przemianę w lustrze, jednak po tygodniu ciężkiej pracy, efekty zmiany obwodów mogą nas mile zaskoczyć, a to z kolei ponownie daje nam motywację do działania!

Zmiana składu ciała, wzrost stopnia sprawności, a także zmniejszenie bądź eliminacja dolegliwości bólowych to główni motywatorzy planów treningowych, a także dobrze skomponowanej diety. Chociaż motywacją powinno być przede wszystkim utrzymanie zdrowia i odsunięcie widma chorób cywilizacyjnych, to większość osób potrzebuje celu krótkofalowego, a takim może być właśnie nasz progres sylwetkowy oraz wzrost stopnia sprawności!

Jakub Mauricz

0 Komentarzy

Zostaw odpowiedź

You must be logged in to post a comment.

© 2019 Bakalland S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.